Zapraszamy na wywiad z Cypherem - młodym Białorusinem, najlepszym tamtejszym quakerem. Przeczytajcie co ma do powiedzenia przed swoim występem w Paryżu!Największym sukcesem Cyphera jest drugie miejsce na ESWC 2006, gdzie w finale nieznacznie uległ Francuzowi - winzowi. Przebojem wdarł się do czołówki światowego Quake'a i nie zamierza stamtąd się prędko wynieść. Ma za sobą kilka turniejów ASUSa w Moskwie gdzie kopał tyłki jeszcze większym kozakom (dosłownie i w przenośni) niż Cooller. Udało nam się go złapać na tydzień przed ESWC Masters of Paris. Przeczytajcie co ten dość małogadatliwy, bardzo sympatyczny chłopak ma do powiedzenia.

Dominik
d00mer Bernaciak:
Jakim typem gracza jesteś? Jak mógłbyś siebie opisać? Poza grą - chodzi o Twój charakter. Jakie są Twoje najlepsze cechy wywodzące się nie z grania a z życia prawdziwego?
Alexei
Cypher Yanushevsky: Tak naprawdę to nie wiem, jakim typem gracza jestem. Spokojnie mogę powiedzieć, że jestem na tym samym poziomie, co inni topowi zawodnicy. Poza graniem jestem miłym człowiekiem z tradycyjnymi problemami nastolatków. Dorastam z każdym rokiem i moje cele z każdym rokiem się zmieniają. Myślę, że moją najlepszą cechą w prawdziwym życiu jest wytrwałość - zawsze dążę do celu.
Teraz to samo pytanie, ale spójrzmy na nie od strony gry. Jakie są Twoje najmocniejsze i najsłabsze strony podczas grania. Nad czym powinieneś popracować trochę więcej?Moja gra ściśle zależy od tego, co znajduje się wokół mnie. Jeden mecz mogę zagrać perfekcyjnie, kontrolować przeciwnika, dokładnie liczyć przedmioty i do tego jeszcze wszystko trafiać, lecz czasem mam gorsze dni nie mogę nic wskórać z kimkolwiek. Myślę, że mój styl grania jest "okej", ale powinienem popracować nad jego stabilnością.
A właśnie... jak trenujesz, jak pracujesz nad takimi rzeczami? "Practice practice practice" czy jakoś inaczej?To wszystko siedzi w głowie. W tym momencie, mogę zagrać jeden mecz przed ESWC Masters i z łatwością wskoczyć tam do top3, jeśli w mojej głowie będzie czysto i przejrzyście.
Teraz grasz w Quake'a 3, ale Twój największy sukces w esporcie to drugie miejsce podczas ESWC 2006 - w Quake 4. Którą z tych gier lubisz bardziej i dlaczego?Lubię obydwie..., ale wolę jednak Quake 3. Quake 4 był zbyt szybki w ostatecznej wersji. Jednak gdybym mógł wybierać wybrałbym Q4 ver. 1.2 ponad Q3. To była bardzo dobra gra, ale wciąż miała wiele braków.
W której z tych gier czujesz się silniejszy i pewniejszy siebie?W Quake 4, ponieważ w tej grze realizowałem swoje ambicje.
Cypher podczas i32 w Newbury /fot. SweepeR / ESRealityOd tej chwili dzieli nas mniej niż dwa tygodnie do ESWC Masters, w którym bierzesz udział. Jak Twoja forma przed turniejem?Mój aim jest w porządku, ale muszę popracować nad zmianą taktyk. Tak troszkę.
Co masz dokładnie na myśli? Będzie to zmiana ze stylu ofensywnego na defensywny, czy może coś innego?Powiedziałbym, że chcę znaleźć zloty środek (uśmieszek).
Widzisz się na czołowych miejscach w Paryżu?Czasem, kiedy śpię (znowu uśmieszek).
To będzie Twój pierwszy duży turniej w Quake 3. Jak dotąd odwiedzałeś (w Q3) tylko turnieje ASUS. Jakie są różnice pomiędzy nimi a takimi imprezami jak ESWC. W obydwu mamy mocnych zawodników na lanie, prawda? Cooller raz powiedział, że łatwiej gra mu się z graczami zza granicy, ponieważ nie znają dokładnie jego stylu. Czy tak samo jest z Tobą?Wszyscy najlepsi rosyjscy zawodnicy wcale nie odstają umiejętnościami od zawodników topowych na świecie. Kiedy byłem graczem Q4 mógłbym powiedzieć to samo co Cooller ale teraz to naprawdę nie wiem. Wiesz... internetowe granie to nic, tylko lan może pokazać kto jest najlepszy?
Style grania są inne we wschodniej Europie, zachodniej Europie. W Paryżu do tego będą jeszcze Amerykanie. Których z powyższych obawiasz się najbardziej?Amerykanów, ponieważ nie mam pojęcia jak grają. Tzn. mogę wiele powiedzieć o graczu jeśli obejrzę jego demo, ale gdybym grał z nim choć raz to zapamiętam jak gra i poznam drogę do pokonania go.
Jakim quakerem jesteś? Mam na myśli to, że mamy zawodników groźnych tylko na jednej mapie, mamy graczy, którzy groźniejsi są tam gdzie znajdą RailGuna. Owszem, mamy też zawodników uniwersalnych. Widzisz miejsce dla siebie w jednej z tych grup?Ciężko mi cokolwiek powiedzieć... Kiedy gram, staram się nie myśleć nad tym jak to robię, liczy się tylko zwycięstwo.
Myślę, że Paryż może być dla Ciebie szczęśliwym miejscem. Dwa lata temu uplasowałeś się tam w mistrzostwach globu w Quake 4. Co zmieniło się w Twoim życiu przez te dwa lata, zarówno w esporcie jak i poza nim?Mogę spokojnie powiedzieć, że wszystko. Bardzo dużo zmieniło się od 2006 roku. Wiele turniejów, wielu poznanych ludzi. Zmienił się mój charakter, stałem się bardziej cierpliwy. Zauważam swoje błędy i staram się je naprawiać. W ogóle, życie mnie zmieniło.
Proste pytanie - będziesz w pierwszej trójce na ESWC Masters? Raczej musisz być jeśli myślisz o udziale w wielkim finale ESWC.Tak, oczywiście zamierzam wejść do pierwszej trójki, ale preferuję bycie tym pierwszym.
Kto będzie Twoim najcięższym przeciwnikiem w Paryżu?Fooki - bardzo szanuję go jako gracza, tak samo noctis. I także Rapha oraz ZeRo4, bo są Amerykanami.
A co z czm?No tak, on też, tak samo jak Rapha i ZeRo4, ale akurat on nie wydaje mi się kimś nie do pokonania.
Cypher podczas WSVG Toronto /fot. trit0 / ESRealityW ciągu ostatnich dni, scena Quake'a rozprawia nad bitwą młodej szkoły przeciwko starej szkole. Ty znajdujesz się oczywiście w tej nowej. Jak sądzisz - która jest lepsza, która skopie tej drugiej tyłek w Paryżu?Bardzo lubię starych graczy z czasów OSP, zawsze grali mądrze i rozważnie. Młodzi gracze nie różnią się od nich aż tak bardzo. Sam nie wiem... Myślę, że w top3 będzie dwóch od nowej szkoły i jeden ze starej. Ale nie mam pojęcia kto wygra.
Wolisz trudniejsze turnieje, jak ESWC Masters aby zakwalifikować się do wielkiego finału ESWC czy wolałbyś łatwiejszą drogę - kwalifikacje u Ciebie w kraju (wszyscy wiemy, że takowe nie istnieją). Którą drogę byś wybrał?Trudniejsze znaczy ciekawsze, pójdę tą drogą (uśmieszek).
Teraz poza graniem. Gdzie mieszkasz, co robisz gdy nie siedzisz na serwerach?Mieszkam z mamą i bratem. Robię postępy w nauce, muszę jeszcze zdać dwa testy aby dostać się do szkoły wyższej. Mam sporo znajomych, z którymi spędzam najwięcej mojego czasu. Znajdzie się też dziewczyna, więc myślę, że jako-tako mi idzie to życie.
A jak z przyszłością? Uniwersytet, praca? Czy łączysz to jakoś z gamingiem?Zamierzam grać dopóki nie osiągnę 20 roku życia. Po tym, zamierzam skończyć karierę gracza i postaram się zrealizować samego siebie w życiu bez RailGuna.
Kilka krótkich pytań na koniec: Próbowałeś już Quake Live?Nie, nie widziałem tej gry jeszcze, jest już gotowa?
(w tym miejscu podjąłem próbę wytłumaczenia Cypherowi, że zamknięta beta, że zaproszenia, że mu wyślę, takie tam, uśmieszek)
A jak Ci idzie kooperacja z Fnatic?Mogę powiedzieć, że fnatic jest świetną drużyną, szanuję wszystkich jej członków i chciałbym podziękować za wszystko, co dla mnie robią.
I ostatnie, dlaczego przegrałeś finał EDL z k1llmasterem?Ponieważ Rosjanie w ostatnich dniach rozwalają każdego. Ale co mogę powiedzieć? Grałem na 50% swoich możliwości, a dark grał naprawdę ładnie.
I to już koniec, dziękuję za wywiad.