ESWC Poland pora rozpocząć. Wielka impreza po wielkich zapowiedziach nareszcie ruszyła. Tętni życiem i przyciąga uwagę setek poznaniaków, jak nie tysięcy. Mnóstwo ludzi przyszło na targi MTP z samego rana aby zaczerpnąć prawdziwego esportu. Po polsku. My tymczasem zapraszamy na bloga Frag eXecutors, którego poprowadzimy z miejsca zdarzenia.
Wejście dwunaste - 22:24
Emocje są tutaj niesamowite. Finał trwa i z każdą minutą czuć większe napięcie. Po dośc łatwej pierwszej mapie, druga byla istnym piekłem. Delta podniosła się z dna przy takie stracie, że głowa mała. A jednak dali radę odrobić straty i jeszcze potłuc nas w końcówce. Obie drużyny wyszły na dwór, a ja mimo grającej tu głośno muzyki i tak słyszę ich motywujące krzyki. Teraz trzecia mapa, czyli idealny przepis na esportowego dreszczowca. Te wydarzenia, te piękne chwile rekompensują nam nawet opóźnione i zlagowane HLTV i komentarz mit0sa w nowej koszuli. No, do roboty chłopaki! Cała kasa czeka, laptopy i co najważniejsze - wyjazd do USA. Go go go FX POWER!
Komunikat do tych co ich tu nie ma - możecie sobie pluć w brodę. Bo pomimo tego, że ESWC w Polsce ma to do siebie, że kończy się grubo po czasie to zawsze wynagradza nam emocjami. Dwa lata temu matr0x wywalczył wyjazd do Paryża grubo po północy. Mam jednak nadzieję, że dziś wcześniej zaczniemy imprezę :)
Wejście jedenaste - 20:16
O dziwo, jeszcze nie zaczęli. Jesteśmy już po oficjalnej prezentacji obu drużyn. Oba zainteresowane klany rozsiadły się już przy swoich stanowiskach. Powinniśmy zaczynać lada chwila. Ale jak długa będzie ta chwila, to nie jestem w stanie powiedzieć. Piękny, wielki puchar stoi na samym środku, również medale. Darz bór powędrują one w ręce naszego zespołu. Wszystkich tu obecnych zżera ciekawość, czy to my dziś będziemy świętować z radości czy to nasi konkurenci. Jedno jest pewne - polski CS dawno nie widział takiego pojedynku i pewnie jeszcze długo nie zobaczy. Zobaczy jednak polską ekipę, obok MYMu na finałach ESWC w San Jose. FX POWER, oby to byli eXecutorzy...
Wejście dziesiąte - 19:51
Od dziś Ozon i Troll mają nowe ksywki, co gorsza - takie same. W całej konferncji prasowej padło 278361287 razy wyrażenie "to znaczy". Jednocześnie staje się ono ich nowymi pseudonimami artystycznymi. Finał jeszcze się nie zaczął ale ma to nastąpić za kilka chwil. To znaczy lada moment.
Wejście dziewiąte - 19:35
Trwa "konferencja prasowa" menadżerów dwóch zwycięskich teamów. Jaja na scenie robią sobie Mav_ i Wookash. W tej chwili produkuje się Ozon i Troll. Produkują mile wyglądający PR i mówią, że wszystko jest okej i lubią się niezmiennie. Zobaczymy jak to będzie po meczu, który ponoć będzie najciekawszym spotkaniem w historii polskiego CSa. Z ciekawszych cytatów - "Polska scena jest chyba jedyną na świecie, która staje sie ciekawsza kiedy nie ma jednej z wiodących druzyn". Zaraz zaczynamy...
Wejście ósme - 19:19
Jesteśmy bezpośrednio przed finałem, wszystko na scenie jest ustawiane/konfigurowane/i tak dalej. Fx po lewej, Delta po prawej. A no tak. Delta w wielkich okrzykach wygrała drugi półfinał i stało się tak jak przewidywała znakomita większość ludzi. Fx versus Delta w wielkim finale ESWC Poland 2008. Zagramy teraz o luksusowy wyjazd i garść notebooków. Kto wygra? Czekają nas dwie mapy? A może trzy? Jakieś dogrywki? Publiczność już się zbiera, gracze konfigurują sobie miejsce pracy. Jedziemy z nimi!!!
Wejście siódme - 18:35
To niesamowite, ale prawdziwe. Frag eXecutors, po ciężkim boju z Tarder Team znalazło się w wielkim finale ESWC 2008 Poland. Wygraliśmy dwa do zera po masakrycznym meczu na pierwszej mapie - dust2. Przegrywaliśmy wieloma rundami. Po zmianie stron przegraliśmy rundę pistoletową. Wynik brzmiał 12:4 dla TT i już raczej wszyscy postawili krzyżyk na FX, przynajmniej na tej mapie. Jednak stało się coś niesamowitego... Przełamali się i jak zaczęli strzelać banie... to nie było końca. Wygrali 16:14 co jest niesamowitym osiągnięciem i równie niesamowicie się to oglądało. Na drugiej mapie już staralismy się kontrolować sytuację i wygraliśmy. Może nie super-pewnie ale zawsze - 16:10.
Jesteśmy w wielkim finale. Drugi półfinał (Delta versus peXg), ciągle trwa. Kiedy się zakończy poznamy naszego rywala w wielkim finale. Tam będziemy walczyć na śmierć i życie - dosłownie - dOk zapowiadał latające krzesła, reszta mu wtórowała. Kiedy zacznie się ta bitwa, mozliwe, że redakcja dostanie palpitacji serca i wyląduje w szpitalu więc nie gwarantuje relacji do końca... Żart. FX POWER!
Wejście szóste - 16:25
Wszystko trwa. Nic nie ma przerwy, tylko wszystko pędzi, aby do końca. Nasz zespół, czyli jedyni nasi reprezentanci, którzy grają dziś ciągle odpoczywa. Dwie godziny przerwy dobrze im zrobiło. Niestety nie mogą tego samego powiedzieć kurczaki w KFC, którym w starciu z Fx poszło dość kiepsko. Nasz team ciągle przygotowuje się do meczu z Trader Team. Dość długa rozgrzewka mająca na celu głównie rzucanie krzesłami robi swoje. Wszyscy są nakręceni jak zegarki i już nie mogą się doczekać półfinałowego starcia z TT. Zobaczymy jak im pójdzie. Jeśli miałbym typować, patrząc na nastroje BEna i spółki to jestem pewny, że wygrają. Ale nie zapeszamy, puk puk w niemalowane drewienko. FX POWER!
Wejście piąte - 14:10
Emocje normalnie sięgnęły zenitu! W meczu Frag eXecutors versus Fear Factory.X-Fi mamy remis! Po dwóch mapach jest jeden jeden. Na drugiej, po dogrywce przy stanie po 15, przegraliśmy 4:1. Teraz grana jest trzecia mapa, która zadecyduje o tym, czy z grupy wyjdziemy z kompletem punktów. Fabryka Strachu w końcu uruchomiła wszystkie linie produkcyjne i faktycznie kilka osób się przestraszyło.
Cała impreza tętni swoim życiem, dużo się dzieje i tak naprawdę cały dzień można spędzić zupełnie się nie nudząc, przy okazji w ogóle nie wiedząc co to jest esport. Casual gaming jest karmiony piętro niżej. Natomiast prawdziwa rozgrywka prowadzona jest na wyższym poziomie. Rozpoczął się już nawet turniej PES. Ale co ja gadam, gramy o Mistrzostwa Świata i to jest ważne! Lecę kibicować, a Wy... pamiętajcie, że FX POWER!
Wejście czwarte - 13:00
Po pierwszej mapie meczu z Fear Factory zaczęliśmy powątpiewać w nazwę drużyny przeciwnej. Nie wyprodukowali ani troszkę strachu, my za to sprawiliśmy im solidną eXecucję. 16 do 2 mówi samo za siebie. FF na drugiej mapie z samego początku jakby trochę wzięło się za siebie ale to też chyba na niewiele się zda, bowiem rundy na naszą korzyść lecą szybciej... Pełna moblilizacja i grono kibiców to właśnie to co w tej chwili dodaje nam otuchy. Zostańcie z nami.
Wejście trzecie - 12:16
Zakończył się pierwszy mecz naszego składu CS. W meczu z peXg byliśmy górą, ale chyba nie tak zdecydowanie jakbyśmy tego chcieli. Nerwówka trwała całe dwie mapy, ale ostatecznie wygraliśmy. Przypominam, że drugą mapę - nuke'a - do ośmiu rund. Czyli poszło nam całkiem nieźle. Teraz pora chyba na trudniejszy grupowy mecz, czyli starcie z ekipą Fear Factory. Jestem jednak dobrej myśli i pewny, że nie przestraszymy się strachu produkwoanego przez przeciwnika.
Z wieści pudelkowych warto nadmienić, że na miejscu zjawiły się klony pod kryptonimem Ożga. W międzczasie przemknął też nowy Pudzian polskiej sceny Q3 - av3k. Naprawdę się chłopak rozrósł. Wracajmy jednak do tego co dziś najważniejsze - CS. Zaraz zaczynamy! Zostańcie z nami i życzcie powodzenia ;)
Wejście drugie - 11:26
Jesteśmy już po pierwszej mapie w pierwszym meczu naszej dywizji CS. Wbrew i na przekór przewidywaniom nie zawaliliśmy początku, pierwszej mapy bo wygraliśmy! Z drużyną peXg na mapie de_nuke wynikiem
16:12. Mimo kłopotów z mikrofonami (jak zawsze) i monitorami jakoś sobie chłopcy z Fx poradzili. Teraz po wielkim stresie i strzelaniu po ścianach pora na drugą mapę - de_train. Jeśli i ją wygramy to piękne 3 punkty lecą na nasze konto do tabeli grupy A. Zostańcie z nami.
Wejście pierwsze - 10:28
Po wspólnie spędzonej nocy przybylismy na targi aby rozpocząć widowisko z Fx w roli głównej. Od samego rana gracze rozłożyli się ze swoim sprzętem i rozpoczęli rozgrzewkę. Drużyna w kilkunasto osobowym składzie krąży wokół nich zapewniając wszystko co potrzebne, prowiant czy zdjęcia. Ale tak zupełnie to nie jest ważne. Ważne jest to co czeka nas przez cały dzisiejszy dzień.
Dziś wieczorem zakończą się rozgrywki Counter Strike'a, które właśnie rozpoczynamy. Jeszcze dzisiejszego dnia poznamy drużynę, złotą piątkę, która poleci do USA na podbój świata esportowego. Czy będą to eXecutorzy? Nastawianiu się i nakręceniu nie było końca. Czilałt dzień przed dobrze nam zrobił i wszyscy jesteśmy dobrej myśli. Jednocześnie nie widzę nikogo, kogo ciekawość nie szama od środka. W powietrzu czuć dreszcz emocji a uśmiechy wymieniane między konkurującymi zespołami jeszcze nigdy nie były tak sztuczne.
Każdy chce wygrać, każdy już zaczął marsz po swoje upragnione trofeum. Wieczorem okaże się kto je zdobędzie.
W naszej drużynie to co zwykle na lanie. BEn od samego rana gra, w ślad za nim idą kolejni gracze Fx. I tak przez wszystkie ustawienia brniemy naprzód. Jak to się potoczy? Chyba za dużo zadaję pytań. Co gorsza każde jest takie samo.
Impreza! Jak impreza? Impreza wydaje się być na styl zachodni. Duże stragany sponsorskie, multum atrakcji, wszędzie sztuczne światła, dym i głośna muzyka. Nie brakuje skąpo ubranych dziewczyn. Nasza redakcja uwija się, więc nie bójcie się o zawartość strony. Tymczasem kończymy pierwsze blogowe wejście Fx z ESWC 2008 Poland.