przypomnij rejestracja

Wybierz kolorystykę:

Blog użytkownika freak

PGA: płomień!

28/11/2007 20:54

PGA! PGA! I po PGA... (Nienawidzę pisać wstępów, skoro wszyscy i tak doskonale wiedzą o czym będzie tekst).

Miał być OGIEŃ, ale był zaledwie płomień, bo choć organizatorzy targów zwykli operować hasłami ze sceny esportowej, to poza hasłami, samego esportu w ostatni weekend w Poznaniu nie było wiele. Chyba, że powiedzenie "nie ma dymu bez ognia" zostało przez kogoś zinterpretowane opacznie, bo chmary dymu, owszem pod sceną i zaobserwowałem. Niestety "sceną" w znaczeniu dosłownym. Pod ścianami, gdzie rozlokowane było 500, czy tam ponoć 5000 turniejów, ognia nie stwierdzono. Może to i lepiej, bo w trymiga zajęły by się ogniem kolejne stanowiska. I byłby pożar za rekordową sumę pieniędzy. No, przecież o rekordy w tym wszystkim chodzi, prawda?

Oto lista pro-gamingowo-netowych-esportowych rekordów, które z pewnością nie zdobędą więcej niż jednego CyberAsa:

1. Johnathan "Fatal1ty" Cage (czy jak mu tam)

Showman, pełną gębą. Jego ulubiona mapa to niegrywana kompletnie na turniejach q4dm17, remake mapki popularnej wśród noobów w ku3. Fatal miał shootout, po naszemu "strzelnicę", na którą mógł się dostać każdy. I każdy mógł ustawić sobie w configu co chciał. Mały szkopuł w tym, że miał na to 7 sekund. A potem 3:53 do końca "meczu". W mniej niż siedem sekund to ja tylko kawał potrafiłem wymyślić.

- Co robi Fatal1ty, kiedy nie jest na scenie?
- Siedzi na klopie i produkuje nową myche.

Na konferencji zapytany o to dlaczego nie gra w CS'a odpowiedział: "bo musiałbym się dzielić wygraną (...)". Cacy.

2. Fx Power, PGS Error.

Fx Power! Szkoda, że zapasy fx-energii wyładowały się w finale. Ciekawe czy gdyby poweru styknęło na finał to czy TaZ okazałby się słowny i po niepowodzeniu nie stwierdził, że czas poświęcić swój czas na studia. Wiadomy mecz miał dla familii Kubskich podwójne znaczenie. Interes juniora oczywisty - nie przegrywać, solenizanta natomiast nieco inny - przegrają to do końca dekady ludzie będą wspominać "pegiea, pegiea, pegiea, to tam wtopiło pegies".

3. 5000 turniejów

Było 50 turniejów, z czego na oczy widziałem może z połowę, interesowały mnie wyniki max. z 10, w zaledwie jednym zdołałem wziąć udział. Większość z nich była organizowana na bardzo miernym poziomie. Głupio mi obrażać znajomych, ale nie jest okej, kiedy sami gracze votują 50% ustawień na serwerze. Niektóre kompy padały (WC3, czego skutkiem będzie 5000zł w turnieju on-line! kolejny rekord i sukces teamu pga!), a, że monitory lcd pracowały na 75hz.. chyba nikt się nie spodziewał, że G7 wpadnie i zażąda crt'ków.

Jakby się ktoś o relacje z ut3 pytał (bo nigdzie nie było) to radzę zajrzeć na forum znawców tej gry > tutututu (polecam koment 18).

Teraz pora plusy i minusy niczym w notowaniu giełdowym. Albo i nie, bo jak napiszę, że było ciasno, to się znajdzie komentarz, że "przynajmniej było ciepło", jak napiszę, że było miejscami zbyt ciemno to ktoś napiszę, że "ciemność zbliża ludzi". Ja na PGA poza spotkaniem ze znajomymi wielu pozytywów nie widziałem. Co więcej: gdyby nie znajomi, wcale bym tam nie przyjeżdżał.

Przesycony jadem i żółcią blog sponsorowany jest przez literkę "ż". "Ż" jak zgadnij co.

ilość komentarzy: 0dodaj komentarz
Sortowanie komentarzy: NAJSTARSZY |NAJNOWSZY
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz być pierwszy!

OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.


O użytkowniku

freak

na T na B
Polska Szczecin/Kołobrzeg
Mężczyzna, lat 22

Ostatnie wizyty