Życie ludzkie jest po prostu świetne - cały czas się dzieje. Jednak na co dzień ludzie nie myślą o swoim życiu, pędzą jak mrówki w tej olbrzymiej kapitalistycznej machinie, rzadko reflektując nad głębszym bądź nawet powierzchownym sensem życia. Ja dzisiaj pomyślałem i zdecydowałem - żegnam się z Frag-eXecutors.
Był piękny lipcowy wieczór 2007 roku. Dzień wcześniej w Faktach TVN miałem okazje obejrzeć materiał dotyczący zakazania dystrybucji brutalnych gier zrobiony przez Marzannę Zielińską w tabloidowym stylu. Troszeczkę poirytowany napisałem sobie z braku laku
bloga, by po jego publikacji usłyszeć dzwonienie Gadu-Gadu. Po 2 godzinach mój blog był już artykułem na łamach Fx, a ja byłem redaktorem - tak, odezwał się do mnie doskonale Wam znany Adrian "Ziggy" Witkowski.
Tak to się właśnie zaczęło. I muszę powiedzieć, że był to bardzo interesujący blisko rok mojego życia. Przygoda z Fx wiele mnie nauczyła, a sam mogę powiedzieć, że od tego bloga rozwinąłem się przeprowadzając dla Was wiele wywiadów, relację z WCG, HLC czy Mistrzostw Polski, czy wreszcie stając za kamerą. Dziękuję całej redakcji, a w szczególności Ziggiemu za to że mnie dostrzegł i dał mi szansę - mam nadzieję, że dostałeś to na co liczyłeś i się na mnie nie zawiodłeś. Dziękuje również wszystkim graczom, w szczególności Gooralowi, bliźniakom i chłopakom z CS'a oraz wszystkim innym z Frag-eXecutors.
Aha, nie obawiajcie się, nigdzie nie uciekam i do żadnego Sulejówka na spoczynek się nie udaję. Usłyszycie o mnie i to może szybciej niż się spodziewacie? Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :) Do zobaczenia!