przypomnij rejestracja

Wybierz kolorystykę:

Blog użytkownika freak

Jak Polacy bawią się w lato

08/08/2008 01:38

<
>http://www.youtube.com/watch?v=DBRz0rSGlTE

http://www.youtube.com/watch?v=AlZCQ2aFqDU

http://www.youtube.com/watch?v=pJTXyJIZFqQ
Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
5

GTA radio FM

27/05/2008 04:14

<
>Polecam Vladivostok =)

Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
2

Polski Finał Mistrzostw Świata(?) Multigamingów(??) albo inaczej Poczta Polska sponsorem twych nagród

14/04/2008 17:25

<
>Przed godziną na pocztę elektroniczną dostałem notkę prasową o trzeciej edycji Polskiego Finału Mistrzostw Świata w Sportach Elektronicznych - Electronic Sports World Cup 2008 Poland. Czego??? Gdybym wyhodował choć w połowie tak długą kozią bródkę jaką mają słynne poznańskie stukacze, właśnie rozpocząłbym jej rzezanie.

Polski Finał Mistrzostw Świata jest albo lapsusem albo z góry przewidzianym chwytem marketingowym. (Coś mniej więcej jak te nasze śmieszne polskie "organizacje" mianujące się profesjonalnie brzmiącym "multigamingiem"). Określenie narodowych kwalifikacji finałem mistrzostw świata nasuwa podświadomie myśl, iż (wdech) narodowe kwalifikacje są finałem mistrzostw świata (wydech).

To nie jedyna rzecz która mimowolnie powoduje powstawanie ironicznego uśmieszku na mej paskudnej facjacie.

Druga to tradycyjna litania pod tytułem "zapierające dech w piersiach pokazy, jakich jeszcze nie było, (...)emocjonujące turnieje, jakich jeszcze nie było (...), jakich nie zobaczą nigdzie indziej" wielki, wspaniały, niepowtarzalny, bla, bla, bla i tak dalej. Gdzieś tam w końcu się doczytałem, że oprócz pokazu sprzętu najlepszych komputerowych marek będzie i turniej. Tak! Turniej! I to nie byle jaki. Bo z nagrodami. Poczta Polska już zaciera ręce. A potencjalni zwycięzcy uregulowują rachunki na Alledrogo, co by spylić niepożądane torby ze sprzętem zastępczym.

I żeby nie było, że autor spłodził bezmyślnie tekst przez spóźniający się mu okres napiszę, że z niecierpliwością wyczekuję drugie weekendu maja, gdyż dla FX będą to dwa najważniejsze dni tego roku.

A i jeszcze jedna rzecz, która zamieniła wyraz mej twarzy z socjopaty na pozornie zadowolonego:

Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
1

Coś na piątek

28/03/2008 18:24

<
>
Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
0

Profan

31/01/2008 15:41

<
>Pewna osoba zadała mi wczorajszego wieczora pytanie:

- czemu nie wkładasz kij w mrowisko jak zwykłeś kiedyś?

Odpowiedziałem co następuje:

- bo sam jestem jedną z tych mrówek.

Bełkoczący słoń w składzie porcelany, któremu sprawia uciechę szkalowanie tego co innemu piękne i miłe to pono ja. Może to dlatego, że styl myślenia, jaki reprezentowałem, był w owym środowisku czymś degustującym, albowiem nie dawał pola do retorycznej kontrargumentacji, vide publiczne, wręcz łapczywe wytykanie błędów kończące się w 90% usunięciem jego treści, bądź samego komentarza.

W chwili, gdy shuters zastrzelił esreality.pl nie mam możliwości posługiwania się pełnymi cytatami, co by nie doszło do kolejnych nieporozumień. Trudno. Wyłożę swoje rady skrycie. Lepiej jest zapatrzeć się przecież w zagraniczne serwisy i robić ich kalkę. I przy tym wyznam, że nie mogę się oprzeć niewesołej refleksji, że takich prac musi być na świecie więcej. Złoża potencjalnych odkryć tkwią zapewne w zasobach globalnej biblioteki hipertekstu, lecz nie zostały jeszcze dostrzeżone przez ludzi kompetentnych. Niepowetowana strata. Sratatata.

Z pewnym czasie homo sapiens powinien zdać sobie sprawę, z tego, iż wzajemne, choćby i szczerze polubowne, wyszukiwanie "dziur" do niczego nie prowadzi. Miast się zająć prowadzeniem relacji, toczymy beznadziejne, jałowe przekomarzanki, z boku przypominające cudowne lata spędzone w piaskownicy. To takie trywialne. Mimo to wciąż popularne i pospolite. Głupie waśnie ciągnąć można od kołyski, aż po grób. Przewidzieć można zatem kulminacyjny obłęd: w dyskusji spłonie nasz czas, energia, skutkiem czego i my sami.

p.s. powyższy tekst jest opinią autora i... swego rodzaju układanką kilku puzzli słownych, paru parafraz zaczerpniętych z "Głosu Pana" Stanisława Lema. Kto czytał, ten zrozumie.
Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
1

PGA: płomień!

28/11/2007 20:54

<
>PGA! PGA! I po PGA... (Nienawidzę pisać wstępów, skoro wszyscy i tak doskonale wiedzą o czym będzie tekst).

Miał być OGIEŃ, ale był zaledwie płomień, bo choć organizatorzy targów zwykli operować hasłami ze sceny esportowej, to poza hasłami, samego esportu w ostatni weekend w Poznaniu nie było wiele. Chyba, że powiedzenie "nie ma dymu bez ognia" zostało przez kogoś zinterpretowane opacznie, bo chmary dymu, owszem pod sceną i zaobserwowałem. Niestety "sceną" w znaczeniu dosłownym. Pod ścianami, gdzie rozlokowane było 500, czy tam ponoć 5000 turniejów, ognia nie stwierdzono. Może to i lepiej, bo w trymiga zajęły by się ogniem kolejne stanowiska. I byłby pożar za rekordową sumę pieniędzy. No, przecież o rekordy w tym wszystkim chodzi, prawda?

Oto lista pro-gamingowo-netowych-esportowych rekordów, które z pewnością nie zdobędą więcej niż jednego CyberAsa:

1. Johnathan "Fatal1ty" Cage (czy jak mu tam)

Showman, pełną gębą. Jego ulubiona mapa to niegrywana kompletnie na turniejach q4dm17, remake mapki popularnej wśród noobów w ku3. Fatal miał shootout, po naszemu "strzelnicę", na którą mógł się dostać każdy. I każdy mógł ustawić sobie w configu co chciał. Mały szkopuł w tym, że miał na to 7 sekund. A potem 3:53 do końca "meczu". W mniej niż siedem sekund to ja tylko kawał potrafiłem wymyślić.

- Co robi Fatal1ty, kiedy nie jest na scenie?
- Siedzi na klopie i produkuje nową myche.

Na konferencji zapytany o to dlaczego nie gra w CS'a odpowiedział: "bo musiałbym się dzielić wygraną (...)". Cacy.

2. Fx Power, PGS Error.

Fx Power! Szkoda, że zapasy fx-energii wyładowały się w finale. Ciekawe czy gdyby poweru styknęło na finał to czy TaZ okazałby się słowny i po niepowodzeniu nie stwierdził, że czas poświęcić swój czas na studia. Wiadomy mecz miał dla familii Kubskich podwójne znaczenie. Interes juniora oczywisty - nie przegrywać, solenizanta natomiast nieco inny - przegrają to do końca dekady ludzie będą wspominać "pegiea, pegiea, pegiea, to tam wtopiło pegies".

3. 5000 turniejów

Było 50 turniejów, z czego na oczy widziałem może z połowę, interesowały mnie wyniki max. z 10, w zaledwie jednym zdołałem wziąć udział. Większość z nich była organizowana na bardzo miernym poziomie. Głupio mi obrażać znajomych, ale nie jest okej, kiedy sami gracze votują 50% ustawień na serwerze. Niektóre kompy padały (WC3, czego skutkiem będzie 5000zł w turnieju on-line! kolejny rekord i sukces teamu pga!), a, że monitory lcd pracowały na 75hz.. chyba nikt się nie spodziewał, że G7 wpadnie i zażąda crt'ków.

Jakby się ktoś o relacje z ut3 pytał (bo nigdzie nie było) to radzę zajrzeć na forum znawców tej gry > tutututu (polecam koment 18).

Teraz pora plusy i minusy niczym w notowaniu giełdowym. Albo i nie, bo jak napiszę, że było ciasno, to się znajdzie komentarz, że "przynajmniej było ciepło", jak napiszę, że było miejscami zbyt ciemno to ktoś napiszę, że "ciemność zbliża ludzi". Ja na PGA poza spotkaniem ze znajomymi wielu pozytywów nie widziałem. Co więcej: gdyby nie znajomi, wcale bym tam nie przyjeżdżał.

Przesycony jadem i żółcią blog sponsorowany jest przez literkę "ż". "Ż" jak zgadnij co.
Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
0

pro-e-multi-gaming-esports.FOTKA.PL

17/11/2007 15:56

<
>Jako, że ostatnimi czasy co raz popularniejsze staje się zapełnianie własnych profili tuzinem foteczek ze swoją zakazaną mordą !, tak postanowiłem uczynić również ja ! Moją facjatę możecie dyshkować do woli chyba-domyślicie-się-gdzie ! No to buziaczki, pozdrówcie wszystkich ! :*** :69
Zobacz komentarze |     ilość komentarzy:
1



O użytkowniku

freak

na T na B
Polska Szczecin/Kołobrzeg
Mężczyzna, lat 22

Ostatnie wizyty

Przyjaciele